Statystą być w hinduskim filmie :D

Słyszeliśmy o tym, że w Indiach jest popyt na Europejczyków, odgrywających proste role w bollywoodzkich produkcjach. Przyjęliśmy tę wiadomość trochę z przymróżeniem oka i nie skupialiśmy się nad tym. Aż pewnego pięknego dnia, będąc na Goa, dowiedzieliśmy się, że tuż obok nas powstają ujęcia do fabuły i że moglibyśmy się tam przydać. Dwa razy nie…

Pustynne safari pod gwiazdami :)

Nigdy nie zapomnimy tego rozgwieżdżonego nieba i pobudki pomiędzy wydmami… Pustynne safari w Jaisalmer dostarczyło nam naprawdę wielu niesamowitych wrażeń. Początek nie zapowiadał aż takiego zachwytu, standardowa przejażdżka jeepem, odwiedziny w dwóch małych wioseczkach i przystanek przy oazie, aż wreszcie dotarcie do czekających na nas wielbłądów. Wbrew pozorom przejażdżka na nich nie jest czymś najprzyjemniejszym…

Ceremonia zamknięcia granicy z Pakistanem.

W Indyjskim stanie Pendżab, niedaleko Amritsar jest przygraniczna miejscowość Aatari, która słynie z dość niezwykłego widowiska. Każdego popołudnia odbywa się tu swego rodzaju ceremonia zamknięcia granicy indyjsko-pakistańskiej na noc. Jest to jednocześnie impreza, na którą przybywają tłumy ludzi (tak hindusów jak i obcokrajowców)! Po obu stronach granicy są specjalnie wybudowane trybuny, z których tysiące osób z…

Himalajski trekking

O trekkingu w Himalajach zamarzyłam już kilka lat temu, kiedy obejrzałam zdjęcia z wysokogórskiej wyprawy moich serdecznych znajomych. Już wtedy wiedziałam, że zrobię wszystko, aby tam dotrzeć. I… udało się! To niesamowite uczucie, kiedy jedno z marzeń po prostu się spełnia 🙂 Dlatego zaprawdę powiadam Wam – warto marzyć, stawiać sobie cele, bo wszystko zależy…

Wolontariat w Nepalu

W planach na Nepal wolontariatu wcale nie było na naszej liście. Tym bardziej cieszymy się, że mogliśmy doświadczyć czegoś tak cudownego. Otóż zdecydowaliśmy się pojechać na wolontariat do małej górskiej wioski Pipaldanda, która praktycznie w całości ucierpiała podczas trzęsienia ziemi w 2015 roku. Naładowało nas to ogromną energią, pozytywną mocą, chęcią bycia jeszcze lepszymi ludźmi,…

Gościnność ormiańska…

Gościnność ormiańska, o której czytaliśmy na blogach wydawała nam się nad wyraz przesadzona, dopóki sami się z nią nie zetknęliśmy. Opowiemy Wam zatem pewną historię. Jednego pochmurnego dnia, łapiąc autostopa w Stepanakert, zatrzymał się samochód. W dużym, wygodnym aucie siedział Alexander – przesympatyczny mężczyzna, który pomimo swojej nieznajomości j.angielskiego, a naszej nieznajomości j.rosyjskiego porozumiał się z nami w…